Spisywanie umów z hurtowniami gastronomicznymi

Prowadzenie ogromnej firmy to nie lada wyzwanie. Trzeba być gotowym na to, że każdego dnia może czekać nas coś, czego kompletnie się nie spodziewamy. Innymi słowy – codziennie możemy spotkać się z czymś, z czym nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia.

Ostatnio miałem za zadanie podpisać umowy z hurtowniami gastronomicznymi

hurtownia gastronomicznaOczywiście nie dla każdego stanowi to problem – są ludzie, którzy zrobiliby to bez większych trudności. Niemniej biorąc pod uwagę, że nigdy nie otarłem się nawet o robienie czegoś takiego, było to dla mnie niemałe wyzwanie. Byłem stałym klientem, dlatego też zależało mi na zniżkach, które mógłbym dostawać od swoich stałych kontrahentów w zamian za składanie regularnie tak dużych zamówień. Nie przeliczyłem się – każda hurtownia gastronomiczna do której napisałem była zainteresowana tym, co chciałem ustalić. Mimo wszystko dość mocno stresowałem się przed każdą z tych rozmów. Generalnie jednak okazało się, że kompletnie nie miałem ku temu powodów – kierownicy i dyrektorzy hurtowni z którymi się spotykałem byli dla mnie bardzo mili i sami z siebie proponowali takie rabaty, żeby obie strony były usatysfakcjonowane. Gdy podliczyłem sobie pod koniec dnia jak wiele zacznę dzięki temu oszczędzać, zrozumiałem, że zrobiłem bardzo dobrze chcąc się z nimi wszystkimi spotkać. Choć w teorii zniżki nie brzmiały na duże, w rzeczywistości pozwalały one na to, by na koniec każdego miesiąca zostawały w mojej kieszeni dodatkowe fundusze, które mogłem przeznaczyć na inne, zupełnie nowe cele.

Jeszcze tego samego miesiąca podjąłem ważną decyzję – otwieram filię swojej firmy w innym mieście. Tym jednak razem zrozumiałem, że nie ma sensu czekać nie wiadomo jak długo przed negocjacjami – od samego początku ustalałem z hurtowniami lepsze warunki współpracy.