Jestem szczęśliwą właścicielką trzech kotów i psa. Mieszkam w domku jednorodzinnym. Moje zwierzaki świetnie się razem dogadują. Bardzo mnie to cieszy. Niestety w ostatnim czasie miałam dużo powodów do zmartwień. Moja kotka Pysia poważnie się rozchorowała.

Najlepsi weterynarze z Wrocławia zajmujący się zwierzętami

weterynarz we WrocławiuMieszkam we Wrocławiu z rodziną. Mamy w domu prawdziwy zwierzyniec. Mamy pod opieką psa labradora i aż trzy koty – Pysię, Konrada i Moruska. Pewnego dnia Pysia zaczęła się dziwnie zachowywać. Wyglądało to jakby dostała jakiegoś ataku. To było straszne. Na dodatek było już bardzo późno. Większość lecznic była już zamknięta. Zaczęłam się gorączkowo zastanawiać, gdzie o tej porze przyjmuje jakiś weterynarz we Wrocławiu. W torebce znalazłam wizytówkę kliniki weterynaryjnej, którą swego czasu dostałam od koleżanki. Czym prędzej pojechaliśmy z Pysią do zaprzyjaźnionej przychodni weterynaryjnej, która jest czynna przez całą dobę. Przyjął nas weterynarz, który posiada specjalizację z chorób psów i kotów. Dokładnie zbadał Pysię. Osłuchał ją, zrobił rentgen oraz USG. Szybko okazało się, że Pysia ma wrodzoną wadę serca, która do tej pory pozostawała w ukryciu. Przyznam, że diagnoza pana doktora bardzo nas zmartwiła. Na szczęście choroba serca nie była zbyt zaawansowana. Weterynarz przepisał leki usprawniające pracę serca. Po kilku tygodniach Pysia jakby odżyła. Znowu zaczęła się chętnie bawić i dokazywać. Leki dobrane przez weterynarza z wrocławskiej kliniki najwidoczniej podziałały.

Choroba mojej kotki Pysi zmartwiła nas wszystkich. Pysia jest to młodą kotką, ma zaledwie pięć lat. U Pusi wykryto wrodzoną wadę serca. Objawy pojawiły się dopiero teraz. Na szczęście nasz weterynarz szybko zastosował skuteczne leczenie. Jestem mu za to bardzo wdzięczna.