Jakiś czas temu pomyśleliśmy o tym, żeby zacząć korzystać z naszych pomieszczeń, które do tej pory nie były zagospodarowane. Działo się zawsze w ten sposób, że nie mieliśmy czasu, żeby się tym zająć. Były dwa wolne pokoje na parterze. W jednym z nich planowaliśmy zrobić wspólny projekt, o którym myśleliśmy już dość długo.

Zakup domowej wędzarni

wędzarnie bradleyMąż kiedyś wpadł na pomysł domowej wędzarni. Uwielbialiśmy smak wędzonych ryb nad morzem, oraz różnych kiełbas. Aromat dymu wędzarniczego zawsze dobrze nam się kojarzył. Był to piękny zapach. Dlatego też postanowiliśmy nabyć wędzarnie Bradley i rozpocząć swoją przygodę z wędzeniem. Uważaliśmy, że wędzarnia ta jest najlepsza. Do wędzenia w niej używa się specjalnych brykietów wykonanych z wiórków drzew iglastych. Były one specjalnie przygotowywane, żeby podczas spalania nie wyzwalał się żaden gaz, czy żywica, które mogłyby wpłynąć niekorzystnie na smak wędzonych potraw. Dlatego uznaliśmy, że będzie to najlepszy wybór, ponieważ zależało nam na jak najlepszym wędzonym smaku. Brakowało nam zawsze takich wrażeń dla naszych kubków smakowych. Kiedy wędzarnia od nas dotarła, panowie ją wnieśli, bo ważyła chyba ze trzydzieści kilogramów i pomogli ustawić. W instrukcji wszystko było wyjaśnione jasno i przejrzyście. Dowiedzieliśmy się, że jednorazowo można umieścić w niej 28 brykietów, co starczało na 9 godzin wędzenia, więc akurat na użytek domowy.

Byłam zadowolona, że udało nam się nabyć domową wędzarnię,. Teraz nie musieliśmy już wyjeżdżać nad morze, żeby spróbować sobie pysznej, wędzonej rybki. Uwielbiałam je, a mąż z kolei przepadał za kiełbasami. Próbowaliśmy wędzić różne rodzaje i dzięki temu mogliśmy trafić na najlepszy według nas smak. Mieliśmy przy tym dużo zabawy i przyjemności podczas testowania.

Kategorie: Usługi