W końcu przyszło upragnione lato: słońce, delikatny powiew wiatru. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie wszechobecne miejskie korki. Mnóstwo rozgrzanych samochodów, poddenerwowanych kierowców i niecierpliwych pasażerów. Taka wizja nie napawa optymizmem. Czy istnieje wygodna alternatywa do przejazdów samochodami?

Moje rowerowe love

rower miejski rometSzukałam różnych rozwiązań. W moim mieście komunikacja miejska również nie zachęca do podróży: zaduch, skwar i nerwowość unosząca się w powietrzu i udzielająca się wszystkim współpasażerom. Innym pomysłem były spacery. Niestety, duża odległość i okres spędzony na przemieszczanie się, zajęłyby zbyt długi czas lub notorycznie bym się spóźniała. Bieganie – odpada. Po rozważeniu tych możliwości nastąpiło olśnienie – przyszła myśl tak oczywista i genialna, że rozwiała wszystkie moje możliwości. Mianowicie – rower. Pojazd szybki, wygodny i łatwy w użytkowaniu. Wszędzie się zmieści, nie ma problemów z zaparkowaniem, a przyjemność z podróżowania jest niewątpliwa. Dodatkowo będę pracować nad formą, co połączy przyjemne z pożytecznym. Same zalety. Decyzja została nieodwołalnie podjęta, a mój wybór padł na: rower miejski Romet. Polska marka, piękna linia, a i cena nie powala. Najtrudniejszym wyborem było dobór odpowiedniego koloru i akcesoriów. Wiedziałam od początku, że bagażnik i koszyk na kierownicę będą niezbędną pomocą do przetransportowania zakupów, pakunków, torebki i kilku innych rzeczy. Stylowe wykończenia (siodełko i kierownica) świetnie komponują się w całość. To był świetny wybór.

Przejażdżki rowerowe to wielka przyjemność i ćwiczenia fizyczne zarazem. Wiatr we włosach, piękne widoki i promienie słońca ogrzewające twarz, zero korków, brak problemów z parkowaniem – same zalety. Żałuję, że wcześniej nie pomyślałam o takim rozwiązaniu, ale teraz nadrabiam stracony czas.

Kategorie: Sport