Ojciec wysłał mnie po spray do emalii


Z ojcem często pracowałem w domu jak robił jakiś remont. Ostatnio jednak zabrał się za dość poważne sprawy i jedynie mu pomagałem. Na koniec wszystko zawsze trzeba było posprzątać i ja się zgodziłem wziąć to zajęcie na siebie. Szybko mi to zawsze szło.

Zakup kryjącego sprayu w pobliskim sklepie

kryjący spray emaliaOjciec robił coś w kuchni jak mnie zawołał. Nie spodziewałem się, że mnie potrzebuje, bo wcześniej powiedział, że sam sobie poradzi ze wszystkim i dlatego poszedłem do siebie do pokoju, by pograć w grę. Okazało się, że ojcu skończyła się farba do emalii a zamierzał jeszcze pomalować zlewozmywak w kuchni. Poprosił mnie, ażebym poszedł do pobliskiego sklepu, gdzie dostępne były różnego rodzaju farby. Miałem dla niego kupić kryjący spray emalia w kolorze srebrnym. Wziąłem więc pieniądze i udałem się do tego sklepu. Wiedziałem, że ojcu zależało na czasie, dlatego się spieszyłem. Sklep był blisko to wiedziałem, że raz dwa ogarnę temat. Kiedy wszedłem do sklepu to od razu powiedziałem sprzedawcy czego szukam a on polecił mi kilka produktów różnych marek. Nie byłem na to przygotowany, bo ojciec nie mówił jakiej firmy spray miałem kupić. Byłem nieco zmieszany co od razu zauważył sprzedawca i postanowił mi pomóc. Zapytał co dokładnie będzie pokrywane tym sprayem i na tej podstawie zaoferował mi taką markę, która w jego ocenie idealnie się do tego nadawała. Kupiłem więc tej spray i szybko pobiegłem do domu. Ojciec cieszył się, że szybko mi poszło i uznał, że wybrałem najlepszy spray.

To było dla mnie spore wyzwanie, ponieważ pierwszy raz kupowałem dla ojca taki spray. Zazwyczaj wysyłał mnie do sklepu po jakąś uszczelkę, której potrzebował i przy okazji dawał mi starą na wzór. Takie zakupy były łatwe. Z nowym wyzwaniem jednak sobie poradziłem.