Dobrze pamiętam jak zaczęła się moja przygoda z handlem i biznesem. Stwierdziłem, że skoro i tak mam siedzieć przez całe wakacje i nic nie robić, to wolę chociaż mieć trochę więcej pieniędzy. Zabrałem się z wujkiem na przejażdżkę za granicę i przy okazji kupiłem sporo rzeczy w niskich cenach.

Planowałem rozpocząć handel między innymi plastikowymi łopatami

łopaty plastikoweDobrze wiedziałem, gdzie powinienem z nimi stanąć – najlepszym miejscem był targ otwierany w niedzielę. Na drugim miejscu był bazar na moim osiedlu. Te dwie lokalizacje nie wykluczały się nawzajem. Porozmawiałem o warunkach zarówno na jednym, jak i na drugim miejscu. Okazało się, że opłaty za stragan są bardzo niskie, dlatego też szybko zabrałem się do pracy. Okazało się, że na moje łopaty plastikowe popyt jest naprawdę duży. Nie spodziewałem się nawet, że tak szybko pozbędę się całego swojego towaru. Spytałem wuja kiedy znów będzie jechał na zachód – pracował wtedy jako kierowca ciężarówki. Pojechałem z nim przy pierwszej okazji, tym razem kupując łopaty za dosłownie wszystkie pieniądze, jakie na tamten czas posiadałem. Tym razem byłem pewien co do tego, że uda mi się sprzedać wszystko co kupię. Nie pomyliłem się – choć tym razem towaru miałem znacznie więcej, nie minął tydzień jak znów nie miałem już czego rozkładać na straganie. To był prawdziwy hit. Za każdym razem gdy wuja jechał za granicę, ja jechałem z nim i kupowałem coraz więcej łopat. Gdy wakacje się skończyły ze smutkiem żegnałem się z moją nową pracą, choć mimo wszystko planowałem stawać na giełdzie w weekendy. To również dawało mi przychody.

Gdy tylko ukończyłem szkołę, wróciłem od razu do handlu. Okazało się, że popyt na łopaty nie skończył się w trakcie roku szkolnego. Tym jednak razem panowałem znacznie większe inwestycje.

Kategorie: Handel