Malowanie dachówki wakacyjną pracą

malowanie dachówki

Wraz z nadejściem wakacji, jak wielu polskich studentów zacząłem rozglądać się za jakąś wakacyjną dorywczą pracą. Zależało mi na pracy od czerwca do połowy września, więc celowałem w typowo sezonową pracę.

Malowanie dachówki jest ciężkie, ale muszę pracować

malowanie dachówkiPrzeglądając oferty pracy dorywczej (w mieście Kraków – ponieważ na wakacje wróciłem do swojego rodzinnego miasta) natrafiłam na ofertę, w której obowiązki to przede wszystkim malowanie dachów w oparciu o konkretne zlecenia itd. Mimo braku doświadczenia w tej branży, postanowiłem spróbować, a moja kandydatura na to stanowisku została pozytywnie rozpatrzona. Najpierw zostałem zatrudniony na typowy okres próbny, później dostałem umowę o pracę. Dowiedziałem się tam co to jest w ogóle renowacja pokryć dachowych i inne aspekty firmowej pracy. Poznałem czym się wyróżnia i jak podjąć się pracy, jeśli chodzi o malowanie hal i innych budynków. Jak spełniać dobrze wszelkie wymogi bezpieczeństwa (malowanie dachów przecież odbywa się często na sporej wysokości). Pracę w firmie wspominam bardzo miło, zdobyłem bardzo dużo doświadczenia i teraz śmiało mogę stwierdzić, że farba do malowania dachu nie ma przede mną żadnych tajemnic! Ta wakacyjna praca nauczyła mnie także wielkiej cierpliwości – skuteczne malowanie każdej dachówki często wymaga bowiem precyzji i pracy w jednym miejscu przez dłuższy czas. Z perspektywy czasu jestem bardzo zadowolony, że podjąłem się takiej pracy i nie przeraziłem się, mimo tego, że większość osób odradzało mi taką pracę fizyczną – mówiąc, że jest ona trudna i mozolna.

A ja, mimo tego, że malowanie dachów z pewnością nie jest pracą w której mógłbym pracować cały czas (ze względu na m.in. podjęte studia) to bardzo miło wspominam czas spędzony w firmie oraz ekipę ludzi z którymi przyszło mi wówczas współpracować podczas pracy.